Na wyspie Lewis widzieliśmy posągi figur szachowych Chessman, a w Londynie pojechaliśmy do British Museum, żeby zobaczyć oryginalne szachy, które na Hebrydach Zewnętrznych zostały odnalezione w 1831 roku. Przypuszcza się, że zostały wykonane w Norwegii w XII wieku. Jak już wcześniej pisałam, zachodnie wyspy szkockie były kiedyś częścią tego kraju i prawdopodobnie figury tam zostały wykonane. Bardzo podobne tam właśnie odnaleziono.
Posąg Chessmana jest ogromnych rozmiarów, wyższy od człowieka, gdy tymczasem oryginalne szachy są stosunkowo małe.
Figury zostały wykonane przede wszystkim z kłów morsów, część z zębów wieloryba. W całości zachowały się dwa zestawy. Część figur zabarwionych jest na czerwono, żeby odróżnić od siebie dwa komplety. Współczesne szachy są natomiast białe i czarne.
Większość historyków uważa, że szachy z Lewis zostały zgubione w trakcie jakiegoś wypadku, do którego doszło w czasie podróży z Norwegii do bogatych osad w Irlandii.
Mój syn cierpliwie zniósł oglądanie szachów, tak naprawdę dał mi na to całe dwie minuty. Następnie zapytał, czy już się naoglądałam i powiedział: "No, to nic już tu po nas". Zaciągnął mnie do wyjścia, a kiedy spytałam, czy nie moglibyśmy jeszcze zostać, powiedział: "Po co? Przecież bywaliśmy tu wielokrotnie. Czy uważasz, że od ostatniego razu przybyło tu eksponatów?". Niestety nie sądzę, by jakieś się pojawiły, więc pokornie wyszłam z muzeum.
Pozostałe figury znajdują się w Royal Museum w Edynburgu, ale tam pojedziemy następnym razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz