środa, 23 września 2015

Uff, nie ma problemu! Zapiski z podróży do Kornwalii

Uff, nie ma problemu! Myślałam, że właściciele łódki będą mieli pretensje, że staranowaliśmy ich własność, ale oni okazali się przesympatyczni. Najwyraźniej łódka nie jest dla nich czymś bardzo drogocennym, bo prawie jej nie obejrzeli. Bardziej zainteresowało ich nasze auto.

Nie można tu parkować, musimy odprowadzić samochód na parking, który znajduje się nieopodal domu. Justa i Michał wsiedli do Opla, odjeżdżają. Ja nie wiem, jakie moce nad nami czuwają, ale nie dość, że przód nie został uszkodzony w czasie uderzenia, to jeszcze bok jest prawie nie zarysowany. Zabieram część walizek i wchodzę do domu. Otwieram drzwi do „starej kaplicy”, czyli „Old Chapel”.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz