piątek, 24 lipca 2015

Idealne miejsce pochówku - cmentarz na urwisku skalnym nad brzegiem Pacyfiku

22 lipca 2015

Pojechaliśmy śladami sprzed kilku dni, na północny zachód Lewis. Po drodze odwiedziliśmy Callanish II, gdzie znajdują się stojące kamienie. Nie jest ich – co prawda – tak dużo, jak w sąsiednim Callanish, ale zrobiliśmy fotki do kompletu.




Plaża w Dalmore to idealne miejsce dla surferów, których było dziś mnóstwo. Fale Atlantyku rozbijały się o skały, również te, które stoją samodzielnie w wodzie – the sea stacs.





Nad plażą umiejscowiono cmentarz, na którym pochowani są bohaterowie Commonwealth War. Jest to idealne miejsce – groby są umiejscowione na urwisku skalnym, a tuż nad plażą stoi samotna ławeczka, na której można usiąść i zadumać się nad istotą życia.  







Żuchwa wieloryba – giganta, który został upolowany w zatoce Bragar. My znaleźliśmy jedno z dwóch pomników – Whalebone Arch wbudowane w bramę wejściową do domostwa.




A przed chwilą bydło rasy Pedigree staranowało płot ułożony z kamieni i podeszło do rzeki. Jeszcze kilka metrów i znajdzie się przed naszymi oknami. Podobnie jak owce, jest wszędzie, nawet na dwupasmowej drodze. Zmora kierowców, którzy tu wykazują bardzo dużą cierpliwość i czekają, aż łaskawie zwierzęta zejdą z drogi. Ale niektóre kładą się w poprzek i mają kierowców w nosie. Na Lewis and Harris jest to urocze, w Polsce każdy użytkownik drogi wytrąbiłby najpierw zwierzę, a potem przekląłby gospodarza.  Na Hebrydach Zewnętrznych owce i krowy to jeden gatunek – święte krowy :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz