poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Zapiski z podróży na Hawaje - wstęp - Należymy do Ohana, mamy w sobie ducha Aloha





W telefonie słychać było dźwięk zawiadomienia. Wyświetlił się news aplikacji CNN o zbliżającym się do wybrzeży O`ahu tsunami. Kiedy ponad rok temu powiedziałam mojej rodzinie, że najbliższe wakacje spędzimy na Hawajach, mój syn zapytał: „Czyś Ty zwariowała? Chcesz narazić nas na tsunami?” Równo rok wcześniej tsunami nawiedziło Haiti, ale wtedy nie dotarło do wybrzeży Hawajów. Wezbrał we mnie gniew. Miałam już kupione bilety na samoloty z Warszawy do Londynu i stamtąd do Honolulu. Nie chciałam ich odsprzedawać. Zamierzałam dobrze się bawić i wiele zobaczyć. Kiedy teraz powiedziałam mojej rodzinie o zagrożeniu, które przeżywają Hawajczycy, moja mama powiedziała: „Bardzo mi ich szkoda, bo to naprawdę fantastyczni ludzie”. Duch Aloha to żadna marketingowa sztuczka. To cecha charakteru, którą widać na pierwszy rzut oka. Wyraża ona urok osobisty, ciepło i szczerość Hawajczyków. Jak mawiają: „Aloha dziś, jutro i na zawsze!”. Można dodać, że Aloha jest zaraźliwa. Na Hawajach nie można się niczym zarazić poza pogodą ducha. I Hawajczycy ją mają pomimo, iż położenie geograficzne sprawia, że bardziej niż Polskę dotyka ich żywioł. Może mają w sobie ducha Aloha na przekór wszystkiemu?

Tablice. głoszące dwa podstawowe hasła - hawajskie prawdy. Aloha, o której piszę powyżej i Ohana, która oznacza rodzinę. Hawajczycy wierzą, że jesteśmy częścią wielkiej rodziny, w której każdy jest akceptowany i kochany. Zdjęcie zrobione na targu międzynarodowym w Honolulu.    























Powyższy tekst jest częścią moich zapisków, które robiłam w trakcie podróży przez Londyn na trzy hawajskiej wyspy: Oahu, Big Island i Maui. O tej podróży na Hawaje napisałam książkę, zatytułowaną „W drodze po szczęście. Zapiski z podróży”, dostępną na www.wydaje.pl. Tam jest też dostępny jeszcze jeden tytuł "Stan Miłości. Poradnik dla przygotowujących się do wyjazdu na Hawaje"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz