Mieliśmy obudzić się o 3.00 rano, żeby dojechać do Iao
Valley tuż przed wschodem słońca. Podobno wygląda ono zjawiskowo, wyłaniając
się zza Iao Needle, wznoszącej się na 1200 stóp (365 m) skały, której część
podobno przypomina do złudzenia profil Johna F. Kennedy`ego.
Na
razie nie jesteśmy w stanie tego ocenić. Od pół godziny siedzimy zamknięci w
samochodzie, bo za oknem jest akurat oberwanie chmury. Deszcz pada bardzo
intensywnie, pasażerowie samochodu, stojącego koło nas rozebrali się do
kostiumów kąpielowych i idą w stronę ścieżki, prowadzącej na górę. W końcu i my
się decydujemy wyjść z pojazdu. Co prawda nie w kostiumach, ale z ręcznikami
nad głową idziemy obejrzeć cuda natury.
Leje
jak z cebra. Wchodzimy jednak po schodkach w górę, by podziwiać skały. Nigdzie
nie widać tej, która przypomina profil Kennedy`ego. Rodzina w kostiumach
kąpielowych postanowiła wykąpać się w strumyku, płynącym poniżej. Jesteśmy
lekko przerażeni, ponieważ przed wyjazdem w Internecie znalazłam informację, że
w słodkich wodach na Hawajach mogą się trafić bakterie leptospirozy. Leptospiry
przez śluzówki oczu, ust, przewodu pokarmowego oraz przez uszkodzoną skórę
dostają się do organizmu człowieka, wywołując właśnie leptospirozę. Można się
nią – oczywiście – zarazić także w Polsce, niemniej nie wolno pić tu świeżej
wody, np. ze strumieni. Leptospirozę uważa się za jedną z najbardziej
rozpowszechnionych na świecie chorób odzwierzęcych. Wywołuje u ludzi wiele poważnych
powikłań, choć u niektórych zarażonych osób symptomy mogą się nie ujawnić.
Nieleczona leptospiroza może doprowadzić w konsekwencji do śmierci.
Mama
zaczyna panikować.
-
Może uświadommy tym ludziom, że grozi im niebezpieczeństwo – moja mama miała
kiedyś kontakt z tymi bakteriami i teraz „chucha na zimne”.
-
Chodź, proszę. Pewnie w Internecie przesadzili tak samo, jak z robakami. Nie
będziemy się tym ludziom narzucać – oponuję. Prawda jednak jest taka, że przed
leptospirozą ostrzegają na wielu stronach Internetowych, w tym na stronach
władz stanu Hawaje. Choć w całych Stanach Zjednoczonych rocznie na tę chorobę
zapada zaledwie 100 – 200 osób, to na Hawaje przypada aż 50% przypadków
zachorowań. To bardzo dużo. My od razu zrezygnowaliśmy z pomysłu, żeby wykąpać
się w strumieniach górskich lub stanąć pod wodospadem niczym pod prysznicem.
Byłoby cudownie, ale zbyt ryzykownie. Bezpieczniej podziwiać je z pewnej
odległości.
-
No właśnie, wracajmy do samochodu, bo jestem cały mokry – Michał jest przemoczony
do suchej nitki.
Wracamy.
Po drodze robimy jeszcze zdjęcia skał, które okrywa całkowicie mgła. Zobaczymy,
jak wyjdą one na zdjęciach.
Powyższy tekst jest częścią moich zapisków, które
robiłam w trakcie podróży przez Londyn na trzy hawajskiej wyspy: Oahu, Big
Island i Maui. O tej podróży na Hawaje napisałam książkę, zatytułowaną „W
drodze po szczęście. Zapiski z podróży”, dostępną na www.wydaje.pl. Tam jest
też dostępny jeszcze jeden tytuł "Stan Miłości. Poradnik dla
przygotowujących się do wyjazdu na Hawaje".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz